g D7
G C D7 G, G G7 C D7 G
g D7
G C D7 G, G G7 C D7 G
Ze Świnoujścia do Walvis Bay
Droga nie była krótka
A po dwóch dobach albo mniej
Już się skończyła wódka
Do brydża krzyknął Siwy Flak
I z miejsca rzekł Dwa piki
A ochmistrz w telewizor wlał
Nie byle jakie siki
Cztery piwka na stół w popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą król przytuli wnet
Gdzieś między palcami sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as
A w karcie tylko jeden as
I nic poza tym nie ma
Ale nie powiem przecie Pas
Może zagrają szlema
Kontra mu rzekłem taki bluff
By nieco spuścił z tonu
A Fred mu na to Cztery trefl
Przywalił bez pardonu
A mój w dwa palce obtarł nos
To znaczy nie ma nic
I wtedy Flak podnosząc głos
Powiedział Cztery pik
I kiedy jeszcze cztery Króle
Pokazał mu jak trza
To Fred z renonsem Siedem pik
Powiedział Niech gra Flak
A ja mu Kontra on mi Re
Ja czuję pełen luz
Bo widzę w moich kartach że
Jest atutowy tuz
Więc strzelam Kiedy karty Fred
Wyłożył mu na blat
To każdy mógł zobaczyć jak
Siwego Flaka trafia szlag
Już nie pamiętam ile dni
W miesiące złożył czas
Morszczuki dosyć dobrze szły
I grało się nie raz
Lecz nigdy więcej Siwy Flak
Klnę na jumprowe wszy
Choćbyś go prosił tak czy siak
Nie zasiadł już do gry
W popielniczkę pet cztery piwka na stół
Już tej damy roześmianej nie przytuli król
Gdzieś nam się zapodział atutowy as
Tego szlema z nami wygrał czas
Cztery piwka na stół w popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą król przytuli wnet
Gdzieś między palcami sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as